niedziela, 18 marca 2012

Natchnęło mnie poetycko, więc się dzielę...

 
Natchnęło mnie poetycko, więc się dzielę...



Zamiast iść na spacer, zamiast wziąć w ręce grabki i haczkę, mnie wzięło na dumanie… I jestem taka  rozmemłana, nostalgiczna, całkiem nie do życia…



***

 szukałam wczorajszego dnia

spoglądałam w lustra

szperałam w słowach

gestach

nastrojach

i humorach



znalazłam

przeszłość



prześmiewczynię

nie tyle okrutną, co prawdziwą

dla której niczym

jutro



***



Czas jest tak szybki

A ja

Zdążyłam

Przywyknąć

Do twego istnienia

Twojego imienia

Twoich odejść

Powrotów



Zdążyłam urodzić synów

Zmądrzeć

Zestarzeć się

Zdążyłam dojrzeć



Do szczęścia

Śmierci

Obojętności

Milczenia

Do świadomości

że nie zmienię życia



Bo ono jest poza mną



Bo jest

Paradoksalnie



Egocentryczne



Czas

Niezmienny w swej zmienności

Pozwala na przyjęcie prostych prawd

Wszystko ma swój koniec


***



już nic nie zmienię

bo mi się nie chce

bo nie mam siły

bo nie ma sensu



bo wygodne jest łóżko

w którym

tylko się

śpi



dobrze jest

mówić

albo

nie mówić



nie silić się

na gest

na seks



na fryzurę

figurę

pozę



i mogę myśleć

o sobie

i w końcu widzę

że to ja jestem

pępkiem świata



i

co

z

tego

***



pożyczam chwile

z filmu

z książek

z marzeń

by z nawiązką oddać



niespełnione



pozostają dwugłowe wspomnienia

moje

twoje

każde na inny temat