niedziela, 19 lutego 2012

Sobotnio - niedzielna playlista z komentarzem


Sobotnia – niedzielna playlista z komentarzem

Życie jest jakie jest  ( Bajor śpiewał „Ludzie są jacy są” - ot! taka dziwna asocjacja). W życiu chodzi jedynie o życie powiedział ktoś –nie pamiętam kto. I zgadza się. Ale ja nie chcę  żyć, by wypełniać schemat biologicznych diagramów opartych na prostych funkcjach fizjologicznych… Dlatego  doszukuję się i czepiam… Ale cieszę się, że żyję, czasem mam życia po dziurki w nosie. Mało! cieszę się z tego, jak żyję, z kim żyję i … jeszcze potrafię znaleźć sens …  I choć:

- czasem ciężko mi ( jak cholera!)

- mam świadomość nieuchronności mego końca ( w pewnym wieku staje się ona bardziej oczywista)

- za drzwiami czekają problemy  ( nie chciały się spławić przez tyle lat, bo pewnie nie mają mojego poczucia dumy – ja  wycofuję się , jeśli  mnie nie chcą, a problemy nie).



Człowiek zgoła jest dziwną istotą… Trudno mu dogodzić.  Niekiedy wydaje mi  się, że lubi jak cierpi, jak tęskni, jak w życiu dzieje się jakieś zamieszanie….  Czeka na spokój, który potrzebny dla dalszego funkcjonowania jak czas wegetacji dla roślin… A gdy nastaje  zdaje się być nudny i monotonny…  . Ja mam też tak, że kiedy nastaje u mnie czas pokoju, roztkliwiam się rzewnie, wracając pamięcią do przeszłości.  I oto. Dokądkolwiek nie zawiodłaby mnie pamięć wszędzie jest Krzysztof. To chyba dobrze mieć taki constans w życiu.

Siedzimy , mówimy i oglądamy fragmenty naszych ulubionych filmów… A za drzwiami cały ten świat… I cóż mi wszystkie problemy? Chlapa za oknem, kredyty w bankach, Jaś, co to ostatnio zalazł mi za skórę i ogrom spraw do załatwienia ( tam – za drzwiami )?

Tu mi Grek Zorba tańczy, tu  mam mojego ulubionego Almodovara…

Zapraszam!

Uwaga Lista ( chaotyczna, bez klucza… )













(…) nie wszystko w życiu musi być jasne i czytelne