„Nie skarżę się na to, że jestem
stary. Nie zazdroszczę młodzieży, że ma jeszcze życie przed sobą; ja nie chcę
go mieć jeszcze raz przed sobą. Ale zazdroszczę jej, że przeszłość, która za
nią leży jest krótka. Kiedy jesteśmy młodzi, możemy ogarnąć swoją przeszłość.
Możemy nadać jej sens, nawet jeśli ciągle jest inny ( Kobieta na schodach, Bernhard
Schlink,s. 60)
Tak
powiedział ustami jednego ze swoich bohaterów Bernhard Schlink. Trzymają mnie
te słowa i nie chcą odpuścić. Rzadko tak mam, że przeczytana książka coś
zmienia we mnie. Owszem, zdarza się, że poruszy, rozśmieszy, zbulwersuje, czy
też wskrzesi zapomniane wspomnienia. Ale przecież jest tyle książek do przeczytania!
Patrząc na regały w moim domu, mam absolutną świadomość, że nie starczy mi
życia, by je przeczytać! Ba! Mam za sobą tyle przeczytanych książek. Wszystkie
są o czymś, niosą jakąś opowieść, zawierają uczucia, budzą emocje. Wiem, że nie
mogę magazynować w sobie wszystkich emocji. Bo przecież nikt nie ma w sobie
takiego rezerwuaru. Na szczęście! Dlaczego więc te słowa tak mocno zakotwiły we
mnie? Może to przez ową przyszłość, która przede mną. A przede mną niekończące
się wolne. Wolne od pracy, od sprawdzianów, od kartkówek, rad pedagogicznych,
spotkań z rodzicami, czasu promocji, czasu konkursów, pisania scenariuszy,
szkoleń, przeżywania rozterek uczniów, ich sukcesów, upadków, zmagania się z podstawami
programowymi, oceny mojej pracy, oceny czyjeś pracy, nieustającej oceny, bo
przecież wciąż i wciąż jestem poddawana
jakimś ocenom. 35 lat! 35 lat i 4 miesiące! Szmat czasu! Mam za sobą długą
przeszłość i w najlepszym wypadku około jedną trzecią tego czasu , który przeżyłam
do przeżycia. Mam też wciąż wielki apetyt na życie

I tu nie zgadzam się z nim. Z mojej przeszłości
wynikło bardzo dużo. Dla mnie i zapewne nie tylko dla mnie: dla moich
najbliższych, przyjaciół, może dla moich uczniów. To co nastąpi jest wypadkową przeszłości, to ona
zdeterminuje moje życie. ( takie mam mniemanie). Chcę uspokojenia,
spowolnienia. Chcę mieć czas, by się zapatrzeć, zasłuchać w świat. Odnaleźć
siebie, własną duszę. Bo chyba w owym ferworze życia gdzieś mi się przez
ostatnie lata zawieruszyła.
"Dusze wiedzą, że zgubiły
swojego właściciela, lecz ludzie często nie zdają sobie sprawy, że zgubili
własną duszę. " (Zgubiona dusza, O. Tokarczuk, J.Concejo)
- Czy ja też zgubiłem własną duszę?
Smutne, ale
jeśli w porę uświadomimy sobie ten stan rzeczy, jest dla nas szansa, jest
nadzieja. Zielone przed nami...
Przeczytałam ale ,że nie umiem dobrze i mądrze pisać napiszę tylko jedno To dobrze ,że ma pani apetyt na życie .Bo to bedzie dla nas szansa na spotkania z panią z okazji wydania nowych ksiązek Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńI read this piece of writing fully on the topic of the comparison of latest and earlier technologies, it's awesome article.
OdpowiedzUsuńIt's amazing designed for me to have a website, which is valuable in favor of my experience.
OdpowiedzUsuńthanks admin